7 sposobów na walkę z komarami!

Lato w pełni! Nic wiec dziwnego, że każda wolną chwilę aż chce się spędzić na łonie natury. Szczególnie przyjemne podczas letnich upałów są wypady nad wodę, gdzie z łatwością można doznać ochłody. Jednak nawet najbardziej sympatyczne chwile mogą zepsuć hordy małych, ale za to bardzo uciążliwych, bzyczących owadów. Dlaczego i w jaki sposób bronić się przed komarami? Jakie niebezpieczeństwa ze strony owadów czyhają na podróżników? Przeczytajcie i sprawdźcie sami!

Przechytrzyć natręta

W Polsce występuje aż 47 gatunków komarów. Choć atakują tylko dwa z nich, to wystarczająco dużo, by zrujnować miłe spotkanie ze znajomymi przy grillu. Za bolesne ukłucia i bzyczenie przy uchu odpowiedzialne są samice. To one żywią się krwią ludzką lub zwierzęcą. Samce zaś zadowalają się nektarem kwiatów. Te owady przyciąga między innymi ciepło ludzkiego ciała oraz wilgoć wynikająca z pocenia. Na bardzo dobrze wykształcony zmysł węchu u komarów duże oddziaływanie ma CO2 zawarte w wydychanym powietrzu. W zwiększonych ilościach wydzielają go osoby o większej posturze ciała i osoby podczas podwyższonej aktywności fizycznej. Wysoce kuszący dla nich jest także zapach kwasu mlekowego, wydzielany podczas wzmożonego ruchu. Dla komarów bardziej atrakcyjne są osoby o „słodkim” zapachu, co wynika z ze stosunku wydzielanego CO2 do kwasu mlekowego właśnie. Dlatego też lepiej unikać perfum o kwiatowo-owocowych aromatach. Uporczywe swędzenie wynika z faktu, że w miejscu ukłucia mali natręci zostawiają ślinę. Zawiera ona substancje przeciwbólowe oraz zapobiegające krzepnięciu krwi. Mogą one jednak mieć właściwości uczulające, co z kolei sprawa, że miejsce ugryzienia bardziej boli. Choć w Polsce oprócz bąbli niewiele nam grozi ze strony komarów, to w krajach tropikalnych stanowią one poważny problem. Malaria, żółta febra, gorączka Denga, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych to tylko niektóre z groźnych chorób przenoszonych przez te namolne stworzenia.

 

Jak się bronić?

Sposobów na walkę z komarami jest wiele. Bardzo pomocna w tym temacie jest sama natura, która wyposażyła nas w całkiem niezły arsenał do odstraszania niechcianych gości. Bardzo przydatne mogą okazać się olejki eteryczne. Ich silna woń skutecznie zniechęca komary do ataku. Naszymi sprzymierzeńcami mogą być przede wszystkim olejki:

  • z trawy cytrynowej, goździkowy, eukaliptusowy, rozmarynowy, tymiankowy, bazyliowy, miętowy, lawendowy, waniliowy, sosnowy, cytrusowy.

Ich przygotowanie w domowym zaciszu jest dziecinnie proste. Wystarczy do butelki z atomizerem wlać ok. 100 ml wódki, 10-15 ml wybranego olejku zapachowego a następnie dokładnie wymieszać. Należy jednak pamiętać, że pomimo iż są to naturalne substancje, w zbyt dużych ilościach mogą być szkodliwe.

Pomocny w ochronie przed komarami może być także ocet. Jego mocny, charakterystyczny zapach z pewnością zniechęci „nieproszonych gości”. Aby przygotować odstraszającą miksturę na bazie octu należy zagotować w tej substancji 2 poszatkowane liście orzecha włoskiego. Następnie wystarczy wysmarować odsłonięte części ciała otrzymanym specyfikiem.

Macie balkon lub ogródek? W takim razie warto rozważyć założenie małego zieleniaka. Niektóre rośliny wydzielają woń, za którą komary niespecjalnie przepadają. Wśród takich naturalnych odstraszaczy prym wiodą:

  • kocimiętka, pelargonia, bodziszek cuchnący, mirt, bazylia, pomidory (a dokładniej ich liście), liście mięty i turówka wonna znana także pod nazwą żubrówka.

Oprócz „antykomarowych” właściwości będą także cieszyć oko.

Jeśli nie chcemy dopuścić aby kąśliwe owady dostały się do domu, można przy oknie ustawić pokrojone plasterki cebuli bądź rozwiesić liście pomidora. Ich intensywny aromat z siłą tarczy będzie bronił nas przed irytującym bzyczeniem nad uchem.

 

Co jeszcze w trawie „piszczy”

Mniej denerwujące ale z pewnością nie mniej niebezpieczne są kleszcze. Tych niechcianych gapowiczów można złapać podczas spacerów w lasach, na polach i łąkach, również w środku miasta! Pajęczaki te wgryzają się w skórę niemal bezboleśnie. Zwykle więc dopiero po pewnym czasie można poczuć swędzenie bądź zauważyć zaczerwienienie skóry. Niekiedy ta chwila wystarczy, by kleszcz przeniósł groźną chorobę. Borelioza, odkleszczowe zapalenie mózgu to tylko niektóre z przykrych przypadłości które mogą stać się pamiątką bo bliskim spotkaniu z tymi intruzami.

 

Broń się skutecznie!

Na rynku dostępne są liczne chemiczne środki odstraszające komary. Z  pośród szerokiej oferty repelentów warto zwrócić uwagę na te zawierające w swoim składzie DEET. Jest to organiczny związek chemiczny, a jego pełna chemiczna nazwa to N,N-Dietylo-m-toluamid. Pierwotnie preparaty z tym związkiem stosowane były przez armię amerykańską podczas konfliktu w Wietnamie. Dopiero pod koniec  lat pięćdziesiątych ten środek trafił do cywilnego wykorzystania. Obecnie do dyspozycji pozostaje kilka wariantów repelentów. Warto zwrócić uwagę na produkty firmy MUGGA, ze względu na ich skuteczność. Do wyboru mamy specyfiki zarówno w aerozolu jak też w sztyfcie, o różnej zawartości środka aktywnego DEET. Stanowią one niezawodny sposób na pozbycie się owadzich malkontentów, w tym: komarów, kleszczy, meszek, much, bąków (muchy końskie), kuczmanów, moskitów i roztocza.

Podstawowym repelentem jest spray MUGGA o zawartości DEET 9,5%.

mugga-spray-przeciw-komarom

 

Dzięki stosunkowo niskiemu stężeniu DEET, mogą go także stosować dzieci (z wyłączeniem tych poniżej 2 roku życia). W polskich warunkach zapewnia on wysoką skuteczność w walce z insektami.

Nieco mocniejszy specyfik to roll-on MUGGA o stężeniu DEET 20%. Jednak nie zaleca się jego stosowania przez dzieci poniżej 12 roku życia. Aplikuje się go bezpośrednio na skórę za pomocą kulki. Należy przy tym unikać okolic oczu, nosa i ust. Nie powinno się go używać więcej niż 2 razy w ciągu dnia.

 

Do walki z tropikalnymi insektami, przenoszącymi groźne choroby przyda się konkretna ochrona. Zapewni ją roll-on lub spray MUGGA o wysokim stężeniu DEET 50%.

spray-przeciw-komarom

Te repelenty poleca się głównie do krajów tropikalnych, ze względu na siłę działania. Również w klimacie europejskim będą stanowiły świetną ochronę podczas dłuższych pobytów w terenie, chociażby podczas wędkowania. Ze względu na swoją moc, nie powinny go stosować osoby poniżej 18 roku życia.

Pomocne w walce z moskitami będą również moskitiery. Stanowią one niezastąpioną ochronę przed meczącymi owadami, co ma duże znaczenie podczas nocy.

 

Co jeśli insekty okazały się sprytniejsze?

W sytuacji, gdy nie udało się uniknąć ukąszenia przydatne mogą być wszelkiego kosmetyki łagodzące skutki niechcianego spotkania z owadami. Świetnie sprawdzi się balsam kojący MUGGA. Dzięki zawartości mentolu, eukaliptusa, aloesu i olejku z drzewa herbacianego szybko przyniesie ukojenie.

 

Pomocne mogą się też okazać domowe sposoby takie jak nacieranie podrażnionego miejsca plastrem cytryny, cebuli, surowego ziemniaka. Łagodzące właściwości ma też roztwór sody oczyszczonej z wodą. Również ocet, dzięki swojemu kwaśnemu odczynowi niweluje swędzenie.

Podróżniku nie zwlekaj! Przygotuj się na spotkanie z insektami już dziś i ruszaj w pogoń za przygodą!

 

Masz pytanie, potrzebujesz doradztwa przy zaplanowaniu podróży? Poniżej dane kontaktowe!

Opracowała:
Justyna Cyrulik, Jack Wolfskin Store Kraków
Galeria Krakowska, poziom +1
ul. Pawia 5, 31-154 KRAKÓW
tel. 12 628 71 65
e-mail: store.krakow@jack-wolfskin.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *