Kurtka na zimę. Jaką wybrać i na co zwrócić uwagę

Klasycznym życzeniem każdego z nas jest, aby kurtka była do wszystkiego. Żeby było w niej ciepło stojąc na przystanku, żebyśmy się w niej nie przegrzewali w górach lub na nartach. Upraszczając – nie ma takiej kurtki 🙂

 

Kurtki 3 w 1

Najbardziej uniwersalne będą tak zwane kurtki 3 w 1. Niestety do ideału sporo im brakuje, o czym dalej. Zewnętrza warstwa jest nieprzemakalna i oddychająca dzięki membranie, a wypinana warstwa odpowiada za nasz komfort termiczny. Najczęściej będzie to polar, ale także podpinka syntetyczna czy puchowa. W zdecydowanej większości będziemy mieli klasyczny polar 200. Kurtka membranowa i polar o rzeczonej grubości, w połączeniu z bielizną termoaktywną, zapewni nam komfort termiczny podczas wycieczki. Niestety na ujemne temperatury w miejskim zastosowaniu prawdopodobnie okaże się zbyt chłodna. Przy zakupie zwracajmy uwagę na jakość wpinki polarowej. Polar powinien być gramatury 200 w bardzo dobrej jakości – tak żeby nas ogrzewał. Dobrze jest też zmierzyć samą kurtkę po wypięciu polaru i sam polar. Zwracajmy uwagę na dobór rozmiarówki. Kurtka z wpiętym polarem powinna być dobrze spasowana, pod spód powinna się zmieścić lekka bluza.  Nie kupujmy zbyt dużej kurtki, będzie nam w niej zimniej, gdyż ciało musi ogrzać powietrze pomiędzy nim, a kurtką. Jak planujesz kupić kurtkę 3 w 1 i upychać pod nią dwa swetry (na tzw. cebulkę) bo „zawsze jest mi zimno”, to kup kurtkę puchową.

Szczególnie warte polecenia są modele z wpinkami syntetycznymi lub puchowymi. Dają one lepszą termikę. O ile w samym polarze nie będziemy wychodzić na zewnątrz – wrażliwość na wiatr, to wpinka syntetyczna lub puchowa sprawdzi się idealnie w roli pełnoprawnego okrycia wierzchniego.

Dobrym przykładem porządnej kurtki 3 w 1 jest model ICELAND marki Jack Wolfskin.

ZOBACZ W SKLEPIE

 

ICELAND 3IN1 to funkcjonalna, całoroczna wersja jednej z naszych najpopularniejszych kurtek chroniących przed niekorzystnymi warunkami pogodowymi – z odpinaną kurtką polarową. Długa kurtka hardshellowa wyróżnia się prostym wyglądem. Chroni przed deszczem, śniegiem i wiatrem. Wytrzymały, przypominający bawełnę materiał jest przyjemnie naturalny w dotyku. Zimą można nosić pod spodem ciepłą kurtkę polarową z NANUK 200. Kiedy nadejdzie wiosna, można po prostu rozsunąć łączący obie kurtki zamek błyskawiczny.

 

Kurtki puchowe

Kurtka puchowa, od kilku sezonów coraz bardziej popularna. Na rynku jest ich multum, w różnym przedziale cenowym. Jak wybrać tą dobrą? Czemu są tak duże dysproporcje cenowe pomiędzy, z pozoru, podobnymi produktami?

Za termikę odpowiada jakość puchu, ważny jest też dobry materiał zewnętrzny, który jest lekki i nieprzepuszczający puchu. Bardzo dobrej jakości wypełnienie puchowe składać się będzie w 90% z puchu i 10% z pierza, natomiast sprężystość (zdolność do rozprężania) będzie wynosić co najmniej 700. Puch o takich właściwościach jest niedościgniony przez syntetyki jeżeli chodzi o ogrzewanie naszego ciała. Oczywiście termika poszczególnych kurtek puchowych będzie się różnić ze względu na ilość użytego puchu i konstrukcje samej kurtki. Przejdźmy do konkretów!

Od kilku sezonów używam modelu Helium Jacka Wolfskina (waga około 490 gram). Termicznie jest on trochę cieplejszy od kurtki 3 w 1 z polarem (waga około 1200 gram). Wrocławskie zimy nie są straszne. W temperaturach powyżej zera noszę go założonego na koszulkę. W okolicy zera lub poniżej pod spód zakładam bluzę (często polarową). W stosunku do klasycznej kurtki membranowej z polarem zyskuje lekkość i większą swobodę ruchów. Nie mam 100% ochrony przed deszczem, ale ten nie przemoczy kurtki od razu (dopiero po kilkudziesięciu minutach). Zresztą zimą rzadko kiedy pada. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby na kurtkę puchową (tego typu) założyć kurtkę nieprzemakalną – dla 100% wodoszczelności i zwiększenia termiki. Lekki materiał musi być puchoszczelny, więc jest wytrzymały. Oczywiście mniej niż w przypadku kurtki membranowej, ale bez problemów sprawdzi się w normalnym użytkowaniu miejskim, czy turystycznym.

Czy brakuje mi innej kurtki zimowej? Na długie spacery po parku, czy stanie na przystankach w oczekiwaniu na opóźniający się transport publiczny z pewnością sięgnąłbym po mocniej docieplony model. Pewnie również dłuższy. Na rynku są dostępne również modele z pełni nieprzemakalną membraną.

Wady? Nie nadaje się do intensywnego wysiłku, typu jazda na rowerze. Poza tym nic innego nie przychodzi mi do głowy. Puch pozostaje niedoścignionym izolatorem.

lurtka-puchowa-helium-jack-wolfskin

KURTKA JACK WOLFSKIN HELIUM – ZOBACZ W SKLEPIE

 

Kurtki z ociepleniem syntetycznym typu primaloft lub fibercloud

Ociepliny te są mniej wydajne od bardzo dobrej jakości puchu, gorzej też się kompresują. W praktyce oznacza, to że kurtka z syntetycznym wypełnieniem będzie cięższa i większa po spakowaniu niż jej puchowy odpowiednik. Ich niezaprzeczalnymi zaletami jest zdecydowanie mniejsza wrażliwość na wilgoć (polecamy np. dla żeglarzy, rowerzystów) i mniejsza grubość – niektórzy nie przepadają za estetyką  pikowanych kurtek puchowych. Podobno te optycznie powiększają 😉

A gdyby tak połączyć zalety puchu i ocieplin syntetycznych? Niektóre z kurtek wypełniane są mieszanką puchu i syntetyku.  Technologia Downfiber składa się w 70% z puchu i w 30% z włókien Fibercloud. Materiał wypełnieniowy umieszczany jest luźno w komorach, tak jak puch – bardzo trudno odróżnić go od naturalnego puchu. Zastosowany puch poddawany jest impregnacji, w wyniku której staje się nienasiąkający wody. Downfiber ociepla również wtedy, gdy stanie się wilgotny na skutek kontaktu z deszczem lub potem. Ponadto szybciej schnie, co polepsza transport wilgoci i oddychalność.

Przykładowa kurtka – Troposphere Jack Wolfskin.

KURTKA JACK WOLFSKIN TROPOSPHERE – ZOBACZ W SKLEPIE

 

Przejdźmy do przykładów….

W mieście używam najczęściej kurtki puchowej – modelu Helium. Lekkiej, ciepłej i pozwalającej się nosić w szerokim spektrum temperatur. Jak na termometrze pojawia się zero lub przymrozek, to pod nią zakładam bluzę.

Jeżdżąc zimą rowerem do pracy (umiarkowany wysiłek, postoje na światłach) używam lekkiej bielizny termoaktywnej i lekkiej kurtki z wypełnieniem syntetycznym. Ograniczenie warstw tylko do 2 znacząco poprawia oddychalność. Ocieplina jest niewrażliwa na deszcz lub śnieg (przez kilkadziesiąt minut), więc nie przejmuje się nimi. Jednocześnie jest wiatroszczelna. Tego typu zestaw lepiej się sprawdza niż ciężki polar i krępująca ruchy kurtka membranowa.

Do rekreacyjnych spacerów, zabaw z dziećmi lub innych aktywności podczas których mało się ruszamy idealna będzie kurtka parka lub ocieplony płaszcz. Jest długa, ciepła i nie ma możliwości żeby w niej zmarznąć. Zobacz  np. Newfoundland Parka od Jack Wolfskin.

NEWFOUNDLAND PARKA JACK WOLFSKIN – ZOBACZ W SKLEPIE 

W góry! Zimowy zestaw startowy to lekka bielizna, druga warstwa – elastyczna bluza polarowa i cienka kurtka przeciwdeszczowa (tzw. trójlaminat). W plecaku na postoje lub sytuacje awaryjne czeka lekka kurtka puchowa.

Powyższe przemyślenia piszę z perspektywy osoby przeciętnie odczuwającej chłód 🙂

Masz już kurtkę, która sprawdza się od wielu sezonów? A pamiętałeś, żeby ją wyprać i zaimpregnować przed sezonem? Jeżeli nie, koniecznie przeczytaj, jak to zrobić i co użyć w artykule:

PRANIE I KONSERWACJA ODZIEŻY TURYSTYCZNEJ – CZYTAM:) 

 

Opracował

Arkadiusz Łojek, Horyzont Wrocław
ul. Ładna 2 B
50-353 WROCŁAW
tel. 71 321 38 57
e-mail: wroclaw@e-horyzont.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *