Zimowe wyjście w polskie góry. Co ze sobą zabrać i na co się przygotować?

Zimowe wycieczki rozpoczynamy od sprawdzenia prognozy pogody. Równie istotne jak temperatura jest siła wiatru. Porywisty wiatr powoduje szybkie wychłodzenie nieosłoniętego turysty. Istotna jest również prognoza opadów. Warto zajrzeć na strony np. GOPR-u http://www.gopr.pl/ i TOPR-u http://www.topr.pl/ Znajdziecie na nich informacje o aktualnych warunkach w górach.

Planowanie trasy

Droga na której przebycie latem potrzebowaliśmy dwóch godzin, w zimie może okazać się bardziej czasochłonna. Warto sprawdzić, czy na planowanej przez nas trasie są ogólnodostępne budynki w których możemy się ogrzać lub zjeść coś ciepłego. Podstawą jest dobra mapa i nawigacja, chociażby ta w telefonie. Podczas zawiei śnieżnej pomocny może okazać się GPS. Bardzo łatwo stracić w niej orientacje, zwłaszcza jak nie ma żadnych charakterystycznych punktów. Modelowym przykładem, stosunkowo łatwej góry, na której często gubią się turyści, to Śnieżnik.  Jak już się zagubimy, to warto mieć zainstalowaną aplikację Na Ratunekhttp://www.ratunek.eu

Ułatwia ona służbom ratunkowym określenie pozycji turysty. Warto pamiętać, że na mrozie bateria telefonu ma mniejszą wydajność, możesz pomyśleć o powerbanku. Dobrym pomysłem jest termos z ciepłym napojem i niezamarzające przekąski, np.

BATON-ENERGETYCZNY

Sprzęt…

Nieodzownym wyposażaniem w przypadku śniegu są raki lub raczki. Do raków obowiązkowo potrzebny jest czekan. Jak używać raki i czekan dowiecie na jednym z wielu zimowych kursów turystyki. Myślę, że możemy założyć, że tandemu raki i czekan będziecie potrzebowali wyłącznie w Tatrach. W pozostałych polskich górach z powodzeniem wystarczą raczki i kije trekingowe. Jeżeli nachylenie terenu nie jest strome, to z powodzeniem wystarczą nam raczki. Kije trekkingowe, to bardzo dobry pomysł. Dają one większą stabilność, co jest istotne zimą, i pozwalają na sprawdzenie jak głęboka jest pokrywa śnieżna przed nami. Jeżeli wybieracie się w miejsca, w których jest dużo śniegu i nie będzie ubitych szlaków, to weźcie ze sobą rakiety śnieżne. Nie musicie ich kupować, w dużej ilości miejsc jest opcja wypożyczenia ich. Przydatną rzeczą jest folia NRC, nazywana także folią życia. to cienka metalizowana płachta z tworzywa sztucznego. Używamy ją w sytuacjach awaryjnych, w celu poprawy komfortu cieplnego. Jej użycie zmniejsza możliwość wychłodzenia organizmu, bowiem minimalizuje utratę ciepła organizmu w wyniku pocenia się.

Zimą w górach, z racji szybciej nadciągającego zmierzchu, konieczna jest latarka – czołówka

najlepiej z zapasowymi bateriami. Na wyposażeniu warto też mieć ogrzewacze chemiczne. W razie niezaplanowanego postoju lub wypadku pomogą Ci utrzymać temperaturę ciała. Ich używanie jest banalnie proste. Wystarczy rozerwać folię i pod wpływem powietrza saszetka zaczyna wydzielać temperaturę. Czas działania, to kilka godzin.

Zimowa lista sprzętu:

  • termos
  • raki i czekan lub kijki i raczki
  • przekąski
  • ogrzewacze chemiczne – ZOBACZ W SKLEPIE
  • telefon
  • czołówka/latarka
  • folia NRC

 

Jak się ubrać?

Na cebulkę! No właśnie niekoniecznie. Jestem za ograniczaniem ilości warstw. Im więcej warstw, tym trudniej odprowadzać pot na zewnątrz. Podstawa, to bielizna termiczna. Bawełna zdecydowanie się nie sprawdzi, kumuluje w sobie wilgoć, co sprzyja wychłodzeniu. Na nią polar albo bluza stretchowa, np. firmy Kwark. Dlaczego stretchowa, a nie polar? Ta druga lepiej przylega i jest elastyczna – daje większą swobodę ruchów. Jako ostatnia warstwa kurtka membranowa, najlepiej laminat bez podszewki. Bardzo często zamiast tej klasycznej kombinacji, na bieliznę termiczną zakładam docieplacz syntetyczny lub cienką puchówkę. Ten zestaw jest lżejszy i daje większą swobodę ruchów. Oczywiście kurtka membranowa i bluza stretchowa czeka w plecaku. Taka kombinacja daje nam możliwość dopasowania się do zmiennej pogody.

Nogi są mniej narażone na wyziębienie i możemy pozostać przy dwóch warstwach. Bieliźnie i spodniach softshellowych lub membranowych. Do kompletu stuptuty, które ochronią nas przed śniegiem sypiącym się do butów.

Zawsze zimą zabieram ze sobą docieplacz syntetyczny lub puchówkę. Nawet jeżeli nie ma wyraźnej potrzeby pogodowej. W przypadku urazu, kurtka taka uchroni mnie przed wychłodzeniem.

Zimowa lista odzieży:

  • buty
  • ciepłe skarpetki
  • bielizna termiczna
  • polar lub bluza stretchowa
  • puchówka lub docieplacz syntetyczny
  • spodnie wiatroszczelne
  • kurtka membranowa
  • 2 pary rękawiczek
  • czapka
  • stuptuty

Przede wszystkim zaś bawcie się i korzystajcie z uroków pogody!

 

Opracował

Arkadiusz Łojek, Horyzont Wrocław
ul. Ładna 2 B
50-353 WROCŁAW
tel. 71 321 38 57
e-mail: wroclaw@e-horyzont.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *